W listopadzie obchodzimy szczególny dzień, podczas którego wspominamy naszych zmarłych. Często wyrazem pamięci jest porządkowanie i dekorowanie grobów, co jednak wiąże się ze znacznym wzrostem produkcji odpadów.
W Polsce co roku nabywa się około 300 milionów zniczy, co przekłada się średnio na osiem sztuk na osobę. Wydatki związane z obchodami Wszystkich Świętych wynoszą w skali kraju ponad miliard złotych, z czego około 600–700 milionów złotych jest przeznaczane na znicze. Plastikowe i szklane obudowy często traktowane są jako jednorazowe, po wypaleniu wkładów lądują w odpadach zmieszanych, co utrudnia ich recykling. Podobny problem dotyczy dużej ilości sztucznych kwiatów i stroików, które po pewnym czasie są wyrzucane.
Dodatkowo, segregację odpadów utrudniają zanieczyszczenia z parafiny na zniczach oraz różnorodne materiały w sztucznych kwiatach i stroikach, takie jak druty czy styropian. Warto przemyśleć nasze zakupy oraz możliwości ograniczenia ilości odpadów.
Zamiast wyrzucać używane znicze, warto inwestować w wymienne wkłady i ponownie wykorzystywać osłony. Posiadając nadmiar, można je zostawić na stojakach na cmentarzach, by mogły być użyte przez innych.
W Słupsku na cmentarzach komunalnych ustawiono specjalne pojemniki na bioodpady. Można do nich wrzucać liście, gałęzie, zwiędłe kwiaty bez ziemi oraz trawę. Ważne, aby odpady roślinne wrzucać bez foliowych opakowań.
Segregacja odpadów jest istotna. Wszystkich Świętych to czas pamięci i refleksji, a nie rywalizacji o ilość dekoracji. W ubiegłym roku z nekropolii wywieziono prawie 190 ton odpadów nieulegających biodegradacji, w tym zniczy, sztucznych kwiatów i doniczek.
Warto pokazać, że pamięć o bliskich nie zależy od liczby dekoracji. Wybierajmy ekologiczne rozwiązania i zdobądźmy groby z umiarem.
Dekorujmy groby symbolicznie – pamiętajmy o bliskich oraz o ochronie środowiska!

